Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dubstep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dubstep. Pokaż wszystkie posty

5 kwietnia 2012

Recenzja: Labrinth - Electronic Earth

Osoby będące na bieżąco z brytyjskimi listami przebojów, z pewnością kojarzą rapera oraz producenta ukrywającego się pod pseudonimem Labrinth. Dotychczas 23-letni Londyńczyk nie zwykł pracować na własne konto, tworząc utwory głównie dla swoich kolegów z branży. To właśnie on odpowiada za genialne Pass Out Tiniego Tempah oraz Let It Go Devlina. Jednak ostatnimi czasy można było usłyszeć parę numerów promowanych jego własnym nazwiskiem, a całkiem niedawno ukazał się jego debiutancki krążek. Dzisiaj właśnie o nim.

Nazwano go Electronic Earth, co zapewne jest nawiązaniem do klimatów, które możemy tutaj usłyszeć. A z czym będziemy mieć do czynienia? Z miksturą, w skład której wchodzą gatunki tj. rap, dubstep, elektronika (zakładając że dubstep sam nie jest elektroniczny) oraz pop, którego jest tu ewidentnie za dużo. To właśnie on sprawia, że z płyty, która zapowiadała się na bardzo ciekawy i zarazem przystępny dla ucha grime, zrobiono, w pewnym sensie, komercyjny electro-rap. Jednak czy to źle? A może warto rozpocząć przygodę z tym wydawnictwem? Czas się przekonać.

17 sierpnia 2011

Recenzja: Nero - Welcome Reality

Komercyjne hity podawane nam przez radio i telewizję w większości opierają się na wyrobionych wcześniej szablonach: gdy słyszymy piosenkę, dajmy na to, popową, mniej lub bardziej świadomie znamy jej przebieg i mamy pewne deja vu, że gdzieś to już było, zwykle zero zaskoczenia. Przyzwyczajeni do takiego schematu poszukujemy czegoś nowego, czegoś innego. Dlatego naprzeciw naszym oczekiwaniom wychodzi brytyjska grupa Nero, która do radiowych playlist stara się przemycić pierwiastek dubstepu - jednak czy to dobry pomysł?


Najnowszy krążek grupy Nero nazywa się Welcome Reality i podstawowo zawiera 14 dubstepowych numerów, które nie za bardzo przypominają ich wcześniejsze dokonania - bo to, że jest to ich pierwsze studyjne wydawnictwo wcale nie oznacza, że są to ich pierwsze produkcje: grupa od dłuższego czasu tworzy muzykę, niemniej jednak dopiero teraz postanowiła zaistnieć w komercyjnym świecie. Potencjał mają ogromny, to fakt, ale promowanie takiego albumu to średniorozsądna decyzja...