13 maja 2014

Recenzja: The Black Keys - Turn Blue

Do dzi艣 pami臋tam sw贸j pierwszy kontakt z kr膮偶kiem El Camino. By艂a zima, ko艅c贸wka 2011 roku. Nie mia艂em o czym pisa膰 i na gwa艂t potrzebowa艂em jakiejkolwiek sensownej p艂yty – by艂 to okres, kiedy mia艂em mn贸stwo czasu i niewiele 藕r贸de艂 z nowo艣ciami muzycznymi. Po d艂ugich poszukiwaniach natrafi艂em na informacj臋 o nowym albumie jakiego艣 The Black Keys. Troch臋 poczyta艂em i okaza艂o si臋, 偶e formacja jest w Stanach na tyle popularna, 偶e wypada艂oby j膮 pozna膰. Potem, tak od niechcenia, odpali艂em kr膮偶ek. Dzisiaj ju偶 wiem, 偶e by艂a to jedna z najlepszych decyzji w moim muzycznym 偶yciu.

Zabieraj膮c si臋 za ods艂uch Turn Blue, nastawi艂em si臋 znakomite dzie艂o. W moim za艂o偶eniu mia艂o by膰 utrzymane w charakterystycznym dla duetu klimacie blues-rockowa, doprawionym s艂yszalnie garage’owym akcentem. Energiczne, ale nie infantylne. Po kilkukrotnym zaliczeniu turnblue’owej jedenastki, jestem pewien: materia艂 daje rad臋.

7 maja 2014

Recenzja: Iggy Azalea - The New Classic

S膮 takie p艂yty, kt贸rych nie musisz s艂ucha膰, by wiedzie膰, 偶e s膮 s艂abe. Zaliczasz single, spogl膮dasz na list臋 producent贸w i wiesz, 偶e sza艂u nie b臋dzie. Co najwy偶ej smutek, halucynacje i 艣mier膰 z niedo偶ywienia. Przyk艂adem takiego dzie艂a jest debiutancki LP Iggy Azalea’i. Rozs膮dek podpowiada, 偶e skoro jej muzycznym mentorem jest sam T.I., prezentowany materia艂 b臋dzie sk艂ada艂 si臋 z porz膮dnych brzmie艅 艣wiadcz膮cych o 艣wiatowym poziomie produkcji. Tymczasem wypuszczono co艣, co kompletnie nie pokrywa si臋 z tym za艂o偶eniem. I tutaj pojawia si臋 ogromny zgrzyt.


The New Classic to 12 nagra艅 stanowi膮cych modn膮 mieszanin臋 hip hopowych bit贸w i przesi膮kni臋tych popow膮 konwencj膮 melodii. Jest to w miar臋 r贸wnorz臋dne po艂膮czenie – kr膮偶ek jest w r贸wnej mierze popowy, co hip hopowy. Sam patent nie jest z艂y, bo takie kombinacje bywaj膮 chwytliwe, dobrze si臋 sprzedaj膮 i (czasami) maj膮 do zaproponowania ciekaw膮 rozrywk臋. Wystarczy spojrze膰 na dorobek Nicki Minaj (t臋 ambitniejsz膮 cz臋艣膰) i B.o.B. Jednak to dzie艂o kompletnie mnie nie ruszy艂o. Za du偶o w nim bylejako艣ci.

27 kwietnia 2014

Recenzja: Kelis - Food

Bardzo ceni臋 elastycznych artyst贸w, kt贸rzy na ka偶dym kroku udowadniaj膮, 偶e przechodzenie z jednego gatunku muzyki na kompletnie odmienny to nic trudnego. Z tego powodu 艣ledz臋 karier臋 Kelis – 34 letniej wokalistki, kt贸ra ma na koncie 5 r贸偶norodnych wydawnictw. W czasie niespe艂na 18-letniej dzia艂alno艣ci w臋drowa艂a po r贸偶nych stylach, zar贸wno typowo hip hopowych, soulowych, popowych, jak i czysto klubowych. I, co ciekawe, za ka偶dym razem prezentowa艂a najwy偶sz膮 klas臋. Gdy us艂ysza艂em jej nowy singiel, nie zdziwi艂o mnie, 偶e przedstawia klimaty, kt贸re ci臋偶ko przypi膮膰 do Kelis. Za to nasun臋艂o si臋 pytanie - czy nadchodz膮ca p艂yta b臋dzie r贸wnie solidna co poprzednie?

Ci臋偶ko jednoznacznie okre艣li膰, po jakim gatunku porusza si臋 wokalistka na kr膮偶ku Food. Mamy tu soul, R&B, funk, folk, momentami subteln膮 elektronik臋 oraz drobne motywy jazzowe – a wszystko to zmiksowane w sp贸jn膮 ca艂o艣膰, czaruj膮c膮 ogromem analogowych brzmie艅 i relaksacyjn膮 konwencj膮. Ju偶 po pierwszym zaliczeniu 13 track贸w nie mia艂em w膮tpliwo艣ci, 偶e to materia艂 z g贸rnej p贸艂ki. A poni偶ej wyja艣niam dlaczego.

20 kwietnia 2014

Recenzja: The Used - Imaginary Enemy

Patrz膮c na ostatnie teksty, mo偶na zauwa偶y膰, 偶e opisywa艂em r贸偶ne p艂yty: eurodance, elektronik臋, alternatywny hip hop etc. Jednak stosunkowo dawno nie poleca艂em mocniejszych brzmie艅, za kt贸rymi przepada wi臋kszo艣膰 z was. I tutaj pojawia si臋 ameryka艅ska kapela The Used wraz ze swoim najnowszym wydawnictwem. Stali czytelnicy mog膮 kojarzy膰 ten zesp贸艂 z recenzji kr膮偶ka Vulnerable z 2011 roku. Od czasu tamtego tekstu nie powr贸ci艂em do recenzowanego materia艂u. Tym razem te偶 nie nastawia艂em si臋 na niewiarygodnie wielkie doznania. A tu taka przyjemna niespodzianka.

Na trwaj膮cym niemal godzin臋 Imaginary Enemy zawarto 12 dynamicznych utwor贸w, wyprodukowanych g艂贸wnie przez Johna Feldmanna. Tak jak dotychczas, utrzymano je w klimacie rocka, kt贸ry sporadycznie zabarwiono elementami popu i punku. Poskutkowa艂o to mieszank膮 zapewniaj膮c膮 ciekaw膮 rozrywk臋. Ale wcale nie tak膮 nowatorsk膮.

5 kwietnia 2014

Recenzja: Anette Olzon - Shine

Zapewne pami臋tacie, jak w 2007 roku do艂膮czenie Anette Olzon do Nightwish podzieli艂o fan贸w formacji. Jeden ob贸z op艂akiwa艂 odej艣cie Tarji, traktuj膮c Anette jak przyb艂臋d臋 z ulicy, kt贸ra kompletnie nie czuje klimatu zespo艂u. Natomiast drugi, widz膮c w nowej wokalistce spory potencja艂, szybko zaadaptowa艂 si臋 do zmian. Do tej grupy by艂o mi najbli偶ej. Nie podlega w膮tpliwo艣ci, 偶e wk艂ad Anette w nastrojowo艣膰 kompozycji by艂 ogromny - to w艂a艣nie za jej czas贸w Nightwish wyda艂 mi si臋 najatrakcyjniejszy. Po jej odej艣ciu, zacz膮艂em zastanawia膰 si臋, jak poradzi sobie bez zespo艂u. Teraz mam okazj臋 to sprawdzi膰.

Na dziesi臋ciotrackowym Shine wokalistka zrywa z epickim rozmachem charakterystycznym dla produkcji Nightwisha. Zamiast tego prezentuje nam spokojne d藕wi臋ki, w艣r贸d kt贸rych dominuje po艂膮czenie skrzypiec, gitar i klawiszy. I tak przez niemal ca艂e 38 minut. Taka konwencja ma swoje plusy. Jednak minus贸w jest o wiele wi臋cej.

1 kwietnia 2014

Recenzja: Tatiana Okupnik - Blizna

Chocia偶 Tatiana nagrywa od ponad 16 lat, jej osob膮 zainteresowa艂em si臋 dopiero w 2011 roku, kiedy to wypu艣ci艂a kr膮偶ek Spider Web. Jej wcze艣niejsze produkcje, zar贸wno te spod szyldu Blue Caf茅, jak i solowy On My Own, nie by艂y na tyle atrakcyjne, by warto by艂o powraca膰 do nich szczeg贸lnie cz臋sto. Nawet je艣li same w sobie nie razi艂y niczym konkretnym. Dopiero pozycja z 2011 roku okaza艂a si臋 na tyle elektryzuj膮ca, by co chwila go艣ci膰 w mojej playli艣cie. Tak wi臋c, gdy dowiedzia艂em si臋, 偶e Tatiana szykuje co艣 nowego, postanowi艂em koniecznie sprawdzi膰, czy tym razem zaserwuje co艣 r贸wnie dobrego.  

Na pocz膮tku warto zaznaczy膰, 偶e na Bli藕nie dostajemy ca艂kowicie inne brzmienia ni偶 w przypadku Spider Web czy wcze艣niejszego On My Own. Zamiast zmys艂owego jazzu i motyw贸w funku, otrzymujemy bardzo du偶o dynamicznej elektroniki, roz艂o偶onej na 16 pozycji trwaj膮cych w sumie niewiele ponad 40 minut. Wbrew pozorom, nie s膮 to tanie eskowe klimaty prosz膮ce si臋 o featuring z Pitbullem i Flo Rid膮. Zamiast tego Tatiana prezentuje nam co艣, czym zdecydowanie warto si臋 zainteresowa膰. A oto najwa偶niejsze powody.

26 marca 2014

Recenzja: Kylie Minogue - Kiss Me Once

1. Into the Blue                       11. Fine
2. Million Miles                       12. Mr. President
3. I Was Gonna Cancel         13. Sleeping with the Enemy
4. Sexy Love
5. Sexercize
6. Feels So Good
7. If Only
8. Lex Sex
9. Kiss Me Once
10. Beautiful

45-letnia Australijka nigdy nie tworzy艂a wyj膮tkowo wysublimowanej muzyki. Jej produkcje to w wi臋kszo艣ci czysto radiowy pop, kt贸ry swoim czasem robi艂 spore zamieszanie w mainstreamowych rozg艂o艣niach. Udawa艂o mu si臋 to g艂贸wnie dzi臋ki po艂膮czeniu dw贸ch bardzo wa偶nych cech: chwytliwo艣ci oraz wyrazisto艣ci. W艂a艣nie to przes膮dzi艂o o sukcesie track贸w takich jak Spinning Around, Can’t Get You Out Of My Head, czy p贸藕niejszych The One i Get Outta My Way oraz sprawi艂o, 偶e Kylie Minogue mo偶e cieszy膰 si臋 og贸lno艣wiatow膮 popularno艣ci膮 – zar贸wno w艣r贸d eskowicz贸w, jak i fan贸w bardziej wyrafinowanej muzyki. Jednak po przes艂uchaniu jej najnowszego albumu, 艂atwo doj艣膰 do wniosku, 偶e tej drugiej grupie odbiorc贸w mo偶e si臋 nie spodoba膰.

Kiss Me Once jest dwunast膮 studyjn膮 pozycj膮 w dorobku Kylie Minogue i, podobnie jak poprzednie, pe艂na jest modnych, radiowych klimat贸w. Tym razem wyst臋puj膮 one w formie nowoczesnego electropopu, obfituj膮cego w motywy powtarzaj膮ce si臋 w tw贸rczo艣ci innych popowych artyst贸w, kt贸re rz膮dz膮 w notowaniach list przeboj贸w. Tak wi臋c ju偶 na wst臋pie wida膰, 偶e zaprezentowana trzynastka nie b臋dzie specjalnie odkrywcza. Ale czy aby na pewno oznacza to, 偶e b臋dzie niewarta uwagi?

16 marca 2014

Recenzja: Kid Cudi - Satellite Flight: The Journey to Mother Moon

1. Destination: Mother Moon
2. Going To the Ceremony
3. Satellite Flight
4. Copernicus Landing
5. Balmain Jeans
6. Too Bad I Have To Destroy You
7. Internal Bleeding
8. In My Dreams 2015
9. Return of the Moon Man (Original Score)
10. Troubled Boy


Lata 2008-2010 to jeden z najpi臋kniejszych okres贸w w moim 偶yciu. Mi臋dzy innymi muzycznie. Dokona艂em wtedy wielu wspania艂ych odkry膰, kt贸re ukszta艂towa艂y moje poczucie muzycznej estetyki. Najwa偶niejszym z nich by艂 materia艂 Kida Cudiego. Zar贸wno EP, jak i dwa pierwsze LP’e nasycono sporym 艂adunkiem emocjonalnym, kt贸ry w po艂膮czeniu z pomys艂owymi hip hopowymi bitami oraz charakterystycznym wokalem, poskutkowa艂y muzyk膮 nie do podrobienia, magnetyzuj膮c膮 nostalgicznym klimatem. Niestety na dw贸ch kolejnych wydawnictwach: WZRD i Indicud, Mescudi straci艂 na uroku na rzecz elektroniczno-rockowych eksperyment贸w. Liczy艂em, 偶e na nowym podej艣ciu wyr贸wnaj膮 si臋 proporcje: nastrojowo艣膰 – nowatorstwo. Jednak not this time.

Satellite Flight: The Journey to Mother Moon stanowi jeszcze wi臋kszy uk艂on w stron臋 kreatywnej mieszanki rocka i futurystycznej elektroniki, w kt贸rej hip hop odgrywa co najwy偶ej epizodyczn膮 rol臋. Podobnie jak ostatnim razem, wi臋kszo艣膰 materia艂u skomponowa艂 sam raper, okazjonalnie wspierany osob膮 Dot da Geniusa – producenta towarzysz膮cego mu od czas贸w A Kid Named Cudi. Do dyspozycji oddano nam 10 track贸w trwaj膮cych w sumie niewiele ponad 40 minut. Ilo艣膰 nie powala. Sprawd藕my, czy jako艣膰 jest r贸wnie...oszcz臋dna.

11 marca 2014

Recenzja: St. Vincent - St. Vincent

Jaki艣 czas temu, wracaj膮c z uczelni spotka艂em star膮 znajom膮, z kt贸r膮 za wszelk膮 cen臋 staram si臋 unika膰 rozm贸w o muzyce. Skrajna mi艂o艣niczka Pitbulla, Keshy i innych artystycznych pomy艂ek, ponadto typ cz艂owieka, kt贸ry zasypuje ludzi lawin膮 link贸w do r贸偶nych dziwnych rzeczy.
- S艂ysza艂e艣 now膮 p艂yt臋 St. Vincent? Zajebista jest.
- Nope – i wcale nie mia艂em zamiaru, ale to ju偶 zachowa艂em dla siebie. Od d艂u偶szego czasu nie ufa艂em jej poleceniom.
Jednak na zach臋t臋 zapu艣ci艂a mi track Prince Johnny. Wbrew pozorom nie by艂a to p贸艂ka Pitbulla. Dlatego postanowi艂em da膰 kr膮偶kowi szans臋. Jak wida膰, prze偶y艂em. A oto moje wra偶enia.

W ramach wst臋pu: St. Vincent jest czwart膮 solow膮 p艂yt膮 Annie Clark. W wersji podstawowej otrzymali艣my 11 utwor贸w ukazuj膮cych skrzy偶owanie noise popu i art rocka, kt贸re oferuj膮 w sumie 40 minut stosunkowo alternatywnej rozrywki. Ale za to bardzo nier贸wnej.

1 marca 2014

Recenzja: We Will Fail - Verst枚rung

Jak ju偶 kiedy艣 wspomnia艂em, lubi臋 dostawa膰 maile od polskich wytworni muzycznych. Zdarza si臋, 偶e zach臋caj膮 mnie do poder偶ni臋cia sobie gard艂a, zar贸wno swoj膮 ilo艣ci膮, jak i jako艣ci膮 prezentowanych debiutant贸w, kt贸rzy nagrywaj膮, ale nie za bardzo wiedz膮 co ani dlaczego. Jednak przebijaj膮c si臋 przez rani膮ce serce i uszy 艣mieci, czasami natrafiam na naprawd臋 mocny materia艂. Taki, jak ten od projektu We Will Fail, za kt贸rym stoi Aleksandra Gr眉nholz – warszawski grafik komputerowy. Dla znalezienia takich pozycji warto si臋 po艣wi臋ci膰.



Verst枚rung to bardzo specyficzne wydawnictwo. Sk艂ada si臋 na niego 14 eksperymentalnych track贸w, wyprodukowanych wy艂膮cznie przez Ol臋, a wypuszczonych nak艂adem Monotype Records. Gdy po raz pierwszy przes艂ucha艂em zaprezentowan膮 elektronik臋, nie wzbudzi艂a we mnie wi臋kszych emocji. Jednak przy kolejnym podej艣ciu odkry艂em, 偶e po prostu 藕le si臋 za ni膮 zabra艂em.  

25 lutego 2014

Recenzja: Sophie Ellis-Bextor - Wanderlust

Recenzj臋 Make a Scene napisa艂em w pierwszym roku dzia艂alno艣ci bloga – okresie, z kt贸rego nie jestem szczeg贸lnie dumny. Niepotrzebnie skrytykowa艂em wtedy bardzo dobre dzie艂o, kt贸re w贸wczas wyda艂o mi si臋 przekombinowane i chaotyczne. Elektronika w jakiejkolwiek formie nie by艂a moj膮 mocn膮 stron膮. Jednak po pewnym czasie, gdy ju偶 przekona艂em si臋 do gatunku, kr膮偶ek d艂ugo nie opuszcza艂 mojej playlisty. Od tamtej pory, nigdy nie zaliczy艂em podobnej wpadki. Zabieraj膮c si臋 za Wanderlust nie chcia艂em pope艂ni膰 analogicznego b艂臋du. Na szcz臋艣cie nie mia艂em tego typu problem贸w. 艁atwo rozgry藕膰 ten kr膮偶ek.

Tym razem dostajemy 11 utwor贸w, kt贸re z Make a Scene maj膮 niewiele wsp贸lnego. Przede wszystkim r贸偶ni膮 si臋 gatunkiem. Mamy tutaj do czynienia ze wywa偶onym indie rockiem, ocieraj膮cym si臋 o folkowe klimaty. Wbrew pozorom oraz nudnemu trailerowi, nagrania maj膮 du偶o do zaoferowania - zar贸wno na arenie akustycznej, jak i emocjonalnej. A co dok艂adnie, o tym poni偶ej.

3 lutego 2014

Recenzja: Bruce Springsteen - High Hopes

Niedawno znacz膮co ograniczy艂em ods艂uchy potencjalnie s艂abych wydawnictw. Nawet w celach recenzenckich. Zamiast tego zamierza艂em skupi膰 si臋 na prezentowaniu wam wy艂膮cznie wybitnych p艂yt, mog膮cych wnie艣膰 do waszej playlisty powiew 艣wie偶o艣ci. Takim kr膮偶kiem mia艂 by膰 High Hopes Bruce’a Springsteena – artysty, kt贸ry nie wie, czym jest bylejako艣膰. Spodziewa艂em si臋 charyzmatycznego, emocjonuj膮cego i nieprzewidywalnego dzie艂a, co dla Springsteena nie powinno by膰 trudnym osi膮gni臋ciem. Dosta艂em przeci臋tne odrzuty. Czyli m贸j b艂yskotliwy plan znowu nie wypali艂.

Osiemnasty kr膮偶ek Bruce’a zawiera 12 nagra艅 utrzymanych w klimacie kultowego folk rocka. Dopracowaniem aspekt贸w technicznych zaj臋li si臋 Ron Aniello i Brendan O’Brien, kt贸rzy nie pierwszy raz pracowali nad nagraniami Springsteena. Jednak tym razem wysz艂o im to zaskakuj膮co s艂abo. Gdyby nie sesja, powiedzia艂bym, 偶e ta pozycja zepsu艂a mi tydzie艅.

19 stycznia 2014

Recenzja: Stephen Malkmus and the Jicks - Wig Out at Jagbags

Wed艂ug last.fm, wi臋kszo艣膰 z was nie kojarzy dorobku formacji Stephen Malkmus and the Jicks, w sk艂ad kt贸rej wchodzi Stephen Malkmus (tak, jego oraz kapel臋 Pavement to ju偶 znacie), Mike Clark, Joanna Bolme i Jake Morris. Grupa dzia艂a od niemal 14 lat, wydaj膮c przez ten czas 5 kr膮偶k贸w, kt贸re wysoko oceni艂a wi臋kszo艣膰 presti偶owych krytyk贸w. S艂uchacze zreszt膮 te偶, co prze艂o偶y艂o si臋 na stosunkowo wysok膮 sprzeda偶. 3 lata od wypuszczenia ostatniego albumu, Mirror Traffic, zesp贸艂 powr贸ci艂 z nowym materia艂em. Dzisiaj dowiecie si臋, czy aby na pewno jest si臋 czym podnieca膰.

12 kompozycji zamkni臋tych pod szyldem Wig Out at Jagbags s膮 przedstawicielami stonowanego, klasycznego indie rocka. Za ich wyprodukowanie odpowiadaj膮 cz艂onkowie zespo艂u, momentami wspierani przez Remko Schoutena, kt贸rego g艂贸wnym zadaniem by艂o miksowanie wokali. Wydaniem tego dzie艂a standardowo zaj臋艂a si臋 Matador Records, czyli niezale偶na wytw贸rnia specjalizuj膮ca si臋 w艂a艣nie w indie rocku. Teraz, gdy ju偶 wiecie kto, co i jak, mo偶emy przej艣膰 do wra偶e艅 akustycznych.

10 stycznia 2014

Recenzja: Kid Ink - My Own Lane

Kid Ink nigdy nie by艂 raperem, do kt贸rego pa艂a艂bym ogromn膮 mi艂o艣ci膮. Jego dotychczasowe kr膮偶ki nie wzbudzi艂y we mnie wi臋kszych emocji, zazwyczaj by艂y po prostu poprawne. Bez znacz膮cych uniesie艅, bez ra偶膮cych wtop. Zabieraj膮c si臋 za ods艂uch My Own Lane nie liczy艂em wi臋c na ponadczasowe wydawnictwo, pe艂ne mistrzowsko wyprodukowanych nagra艅, b艂yszcz膮cych pomys艂owym charakterem. To by艂a dobra decyzja, bo po kilkukrotnym zaliczeniu materia艂u musz臋 przyzna膰, 偶e nie doczeka艂bym si臋 niczego podobnego. W takim razie sprawd藕my, czy jest sens zabiera膰 si臋 za t臋 pozycj臋.

W sk艂ad My Own Lane wchodzi 18 numer贸w utrzymanych w bardzo lekkiej odmianie hip hopu. Czasami wr臋cz tak lekkiej, 偶e ci臋偶ko stwierdzi膰, czy to jeszcze hip hop, czy ju偶 spopia艂e R&B. Produkcj膮 zaj臋li si臋 m.in. DJ III Will, J. Grand, The Futuristics, Danja i DJ Mustard, czyli osoby maj膮ce spore do艣wiadczenie w wsp贸艂pracach z mainstreamowymi raperami. Efekt ich pracy, chocia偶 ma艂o wyrazisty, posiada kilka aspekt贸w, kt贸rymi warto si臋 zainteresowa膰. Oto gar艣膰 szczeg贸艂贸w.

8 stycznia 2014

Przegl膮d P艂yt Pomini臋tych #12

Childish Gambino - Because the Internet

Ilo艣膰 track贸w: 19
Gatunek: hip hop, PBR&B
Label: Glassnote & Island Records
Singiel: 3005
Na du偶y plus: The Worst Guys, No Exit, Life: The Biggest Troll (Andrew Auernheimer)
Na minus: -
Proponowana ocena: 5/6

A oto m贸j grudniowy faworyt. Because the Internet, jak przysta艂o na solidn膮 hip hopow膮 produkcj臋, sk艂ada si臋 z ciekawie opracowanych pozycji intryguj膮cych nieprzewidywalnym charakterem. Poza soczystymi, bujaj膮cymi bitami pos艂uchamy wielu elektronicznych eksperyment贸w pe艂nych poszarpanych, ale sp贸jnych motyw贸w. Tak wi臋c ca艂o艣膰 zdecydowanie odbiega od radiowych standard贸w. Jednak na sw贸j spos贸b wpada w ucho i czaruje przyjemnym, po cz臋艣ci beztroskim, a czasami nawet tajemniczym brzmieniem, przy kt贸rym bez problemu mo偶na si臋 odpr臋偶y膰, jednocze艣nie wci膮偶 koncentruj膮c si臋 na materiale. Dodatkowo bior膮c pod uwag臋 barwne g艂osy w featuringu (m.in. Chance The Rapper, Jhen茅 Aiko i Azealia Banks) mo偶emy nastawi膰 si臋 na maksymalnie zr贸偶nicowane i pomys艂owe produkcje, kt贸rymi fani hip hopu i PBR&B powinni si臋 zainteresowa膰. Ja to kupuj臋. 



1 stycznia 2014

Przegl膮d P艂yt Pomini臋tych #11

Tinie Tempah - Demonstration

Ilo艣膰 track贸w: 15
Gatunek: hip hop zahaczaj膮cy o pop i elektronik臋
Label: Parlophone
Single: Trampoline, Children of the Sun
Na plus: It's OK, Looking Down the Barrel, Lost Ones, Lover Not a Fighter
Na minus: Shape
Proponowana ocena: 4/6

W zesz艂ym roku wr臋cz nie mog艂em doczeka膰 si臋 tego kr膮偶ka. Liczy艂em na co艣 mega mocnego, co szybko mi si臋 nie znudzi. Co prawda im bli偶ej premiery, tym mniejsze mia艂em zar贸wno oczekiwania, jak ch臋ci do ods艂uchu, jednak ostatecznie i tak jestem zadowolony z jako艣ci Demonstration. Pe艂no tu lekkostrawnych, dynamicznych brzmie艅, kt贸re nawet je艣li maj膮 niewiele wsp贸lnego z grimem, to i tak prezentuj膮 si臋 nad wyraz nie藕le. Mamy do czynienia z hip hopem zmi臋kczonym utalentowanymi gwiazdeczkami w featuringu (Paloma Faith, Laura Mvula, Emeli Sand茅 itd). W rezultacie wi臋kszo艣膰 brzmie艅 przyjmuje radiowy charakter i opiera si臋 na schemacie: bu艅czuczny rap Tiniego – s艂odziutki refren. Czyli patent wylansowany przez Eminema w LTWYL. Pomimo szablonowego charakteru, nagrania dostarczaj膮 rozrywki na stosunkowo wysokim poziomie. S艂uchasz, wpada w ucho, czasami co艣 pozytywnie zaskoczy, potem zap臋tlasz. Jest to ma艂o wyrafinowana muzyka, broni膮ca si臋 po艂膮czeniem charyzmy gospodarza z prostymi, lecz niewiarygodnie chwytliwymi melodiami, kt贸rym mo偶na wybaczy膰 przewidywalno艣膰 i niewielk膮 schematyczno艣膰. Nie zmusza do g艂臋bokich refleksji, ale je艣li chcesz pos艂ucha膰 czego艣 modnego, melodyjnego i beztroskiego, co zarazem nie b臋dzie razi艂o przesadn膮 wt贸rno艣ci膮, rzu膰 na to uchem. Zw艂aszcza je艣li polubi艂e艣 Disc-Overy oraz ostatnie wydawnictwo Labrintha i Naughty Boya. Dobra, chocia偶 ma艂o odkrywcza robota. 

27 grudnia 2013

Przegl膮d P艂yt Pomini臋tych #10

Lissie - Back to Forever

Ilo艣膰 track贸w: 12
Gatunek: rock, pop, indie, motywy folku
Label: Columbia Records
Single: Shameless, Further Away (Romance Police), Sleepwalking
Na plus: Przes艂uchaj ca艂o艣膰. Obowi膮zkowo.
Na minus: -
Proponowana ocena: +5/6


Drugi album ameryka艅skiej wokalistki jest o tyle ciekawy, 偶e cechuje si臋 pot臋偶n膮 dawk膮 przebojowo艣ci, powsta艂膮 bez pomocy plastiku ani oklepanych schemat贸w. Mamy do czynienia z mieszanin膮 muzyki rockowej, indie oraz popu, co wbrew pozorom stanowi rozrywk臋 na bardzo wysokim poziomie. G艂贸wnie dlatego, 偶e wszystkie tracki prezentuj膮 si臋 r贸wnie atrakcyjnie. Cz臋艣膰 z nich zaskakuje spor膮 chwytliwo艣ci膮 (singlowe Can’t Take It Back, Further Away (Romance Police), Shameless etc.), a cz臋艣膰 wyrazistym klimatem. Zw艂aszcza beztroskim (I Bet On You, I Don’t Wanna Go To Work) i nostalgicznym (Love In The City). Pomimo sporego zr贸偶nicowania klimatu oraz tempa materia艂 jest bardzo sp贸jny – poszczeg贸lne utwory wzajemnie si臋 uzupe艂niaj膮, wobec czego bez wzgl臋du na sta艂膮 konwencj臋 ci膮gle co艣 si臋 dzieje. W rezultacie mo偶na zapomnie膰 o monotonii. Dawno nie s艂ysza艂em tak atrakcyjnego i jednocze艣nie dopracowanego materia艂u. I r贸wnie niedocenianego, tak swoj膮 drog膮. Jeden z moich faworyt贸w je偶eli chodzi o najlepsze p艂yty 2013.



22 grudnia 2013

Recenzja: B.o.B - Underground Luxury

1. All I Want                                        11. John Doe
2. One Day                                          12. Cranberry Moonwalk
3. Paper Route                                   13. Nobody Told Me
4. Ready                                               14. Forever
5. Throwback                                     15. We Still in This Bitch
6. Back Me Up
7. Coastline
8. Wide Open
9. FlyMuthaFucka
10. HeadBand

B.o.B to bardzo sympatyczny go艣膰. Nawet je艣li daleko mu do ikony hip hopu, to jego charyzma i flow s膮 warte uwagi. A repertuar? Z tym bywa r贸偶nie – Bobby ma tendencj臋 do obracania si臋 w klimatach zbyt r贸偶owych jak na rap, cz臋sto wr臋cz typowo radiowych. Dobrze wida膰 to na przyk艂adzie debiutanckiego kr膮偶ka, kt贸ry wi臋ksze uznanie zdoby艂 u Eskowicz贸w ni偶 mi艂o艣nik贸w czarnych brzmie艅. Strange Clouds by艂o pod tym wzgl臋dem zdecydowanie lepsze: wci膮偶 pe艂ne popowej s艂odyczy, ale nie a偶 tak dobitnej jak na debiucie. Dzisiaj przekonamy si臋, czym tak w艂a艣ciwie jest najnowsza pozycja ameryka艅skiego rapera – beztrosk膮 radi贸weczk膮, kolorowym rapopolo, a mo偶e powa偶n膮, hip hopow膮 produkcj膮?

Underground Luxury to 15 nagra艅 w wi臋kszo艣ci wyprodukowanych przez samego rapera, momentami wspieranego przez postaci tj. Arthur McArthur, Detail i DJ Mustard. Zabieraj膮c si臋 za ods艂uch, nie nastawia艂em si臋 na arcydzie艂o. Moimi jedynymi oczekiwaniami wobec UL by艂y wyrazisto艣膰 i charyzmatyczny charakter. Niestety nawet tego nie otrzyma艂em. Taki lajf.  

19 grudnia 2013

Recenzja: Beyonc茅 - Beyonc茅

1. Pretty Hurts                              11. ***Flawless          
2. Haunted                                     12. Superpower
3. Drunk in Love                           13. Heaven
4. Blow                                           14. Blue
5. No Angel
6. Partition
7. Jealous
8. Rocket
9. Mine
10. XO

呕eby sukcesywnie wyda膰 p艂yt臋 i nak艂oni膰 grup臋 docelow膮 do jej natychmiastowego zakupu, przeci臋tny artysta musi si臋 nie藕le nag艂owi膰 – na pocz膮tek g艂o艣na zapowied藕 nachodz膮cego arcydzie艂a_kt贸rego_jeszcze_nie_s艂yszeli艣cie, nast臋pnie gor膮cy singiel i liczne spotkania z fanami. Wszystko to podsycane przez pe艂ne superlatyw wywiady. Cz臋sto tego typu zagrania powierza si臋 managementowi lub zewn臋trznym agencjom, kt贸re maj膮 za zadanie narobienie szumu wok贸艂 premiery. Kr贸tko m贸wi膮c, promocja (przedsprzeda偶owa) nie jest kwesti膮 pi臋ciu minut. Na szcz臋艣cie Beyonc茅 nie jest przeci臋tn膮 artystk膮. Ju偶 ostatnio udowodni艂a, 偶e nie musi zabiega膰 o wzgl臋dy mainstreamu, a stacje radiowe s膮 dla niej, nie vice versa. Tym razem posz艂a o krok dalej, nie tylko nagrywaj膮c r贸wnie 艣mia艂y materia艂, co dodatkowo wydaj膮c go z dnia na dzie艅, bez jakichkolwiek zapowiedzi. Britney zawiod艂a, podobnie Katy Perry – nawet Lady Gaga wypad艂a poni偶ej oczekiwa艅. Mo偶e przynajmniej Beyonc茅-niespodzianka oka偶e si臋 w pe艂ni satysfakcjonuj膮cym wydawnictwem?

Z kr膮偶kiem Beyonc茅 sprawa ma si臋 o tyle ciekawie, 偶e jest to visual album. Oznacza si臋, 偶e poza standardowymi 艣cie偶kami otrzymujemy do ka偶dej z nich klip video. Ja skupi臋 si臋 wy艂膮cznie na muzyce, czyli 14 utworach trwaj膮cych w sumie niewiele ponad godzin臋. Jak zwykle mieszaj膮 one klimaty R&B, rapu i popu, tym razem wzbogacone o motywy muzyki elektronicznej, wobec czego wiele nagra艅 przyjmuje posta膰 PBR&B (The Weeknd, Frank Ocean, Jessie Ware). Czyli artystka nie stoi w miejscu.

14 grudnia 2013

Recenzja: R. Kelly - Black Panties

1. Legs Shakin'                                11. Spend That
2. Cookie                                           12. Crazy Sex
3. Throw This Money on You        13. Shut Up
4. Prelude                                         14. Tear It Up 
5. Marry The Pussy                        15. Show Ya Pussy
6. You Deserve Better                   16. Physical
7. Genius                                           17. Every Position
8. All the Way
9. My Story
10. Right Back

Czy trudno nagra膰 dobr膮 p艂yt臋? Oczywi艣cie, 偶e tak. Szczeg贸lnie, gdy jest si臋 m艂odym artyst膮. Brak wtedy do艣wiadczenia, znajomo艣ci i wsparcia ze strony wytw贸rni, kt贸ra nie do ko艅ca wie, czego si臋 po tobie spodziewa膰. Jednak osoby dzia艂aj膮ce w bran偶y od ponad 20 lat posiadaj膮 tak wielki baga偶 do艣wiadcze艅, 偶e nagranie nowego (i to dobrego) materia艂u powinno przychodzi膰 im ze swoist膮 艂atwo艣ci膮. Masz ju偶 wyrobion膮 mark臋, znasz wiele wp艂ywowych postaci – wystarczy mie膰 pomys艂 i (nie zawsze) pieni膮dze. Dlatego momentami nie rozumiem, dlaczego najcz臋艣ciej w艂a艣nie takie osobisto艣ci nagrywaj膮 co艣, co pomys艂owo艣ci膮 ust臋puje nawet maturze podstawowej z matematyki. Dzisiaj opisz臋 przyk艂ad takiego wydawnictwa. Przygotuj si臋 na p艂acz i zgrzytanie z臋b贸w.  

Widz膮c, 偶e szykuje si臋 p艂yta z pogranicza hip hopu i R&B, zawsze staram si臋 ods艂ucha膰 j膮 w pierwszej kolejno艣ci. Nigdy nie ukrywa艂em, 偶e tego typu klimaty s膮 mi bardzo bliskie. Szczeg贸lnie te w kobiecym wydaniu, pe艂nym oldschoolowych melodii i zmys艂owego wokalu. Niemniej po艣wi臋caj膮c Black Panties ponad godzin臋 偶ycia, spodziewa艂em si臋 rozrywki stoj膮cej na co najmniej przyzwoitym poziomie, kt贸ra nie tyle mn膮 wstrz膮艣nie (bo o to ci臋偶ko w przypadku mainstreamowej muzyki), co nie pozwoli mi zasn膮膰. To drugie si臋 uda艂o. Nie zasn膮艂em. Ale nie藕le zepsu艂em sobie humor.