W 1996 roku, trójka przyjaciół postanowiła wejść w muzyczny
biznes, zakładając kapelę Xero, do której zrekrutowali dodatkowych muzyków. Początkowo żadna
wytwórnia nie była zainteresowana wydawaniem ich muzyki, do tego pojawiły się
problemy z prawami autorskimi do nazwy zespołu. Sytuacja zaczęła ulegać
zmianie, gdy M. Wakefielda zastąpił inny wokalista, Chester. Dopiero wtedy wybrano ostateczną nazwę oraz podpisano kontrakt z Warner Bros.. Od
tego czasu, Linkin Park nagrał 4 LP’e, parę kolaboracji oraz EP’ek, z których w
sumie pochodzą 24 single. Tymczasem dziś zgłębimy się w ich najnowszy materiał,
wydany w Polsce 25 VI.
Mowa naturalnie o Living Things, czyli siódmej pozycji
ufundowanej przez Warner Bros. Records. Znajduje się na niej 12 kompozycji,
które, jak zwykle, są reprezentantami hybrydy ostrzejszego rocka, elektroniki i
sporadycznie rapu, z którą grupa obcuje od początku swojej kariery. Całość
została wyprodukowana przez Ricka Rubina (RHCP, Slayer, Adele) oraz członka
bandu, Mike’a Shinodę. Efekt? Jest całkiem nieźle, jakkolwiek, w zestawieniu ze wcześniejszymi
dokonaniami, wcale nierewelacyjnie.







