Komercyjne hity podawane nam przez radio i telewizję w większości opierają się na wyrobionych wcześniej szablonach: gdy słyszymy piosenkę, dajmy na to, popową, mniej lub bardziej świadomie znamy jej przebieg i mamy pewne deja vu, że gdzieś to już było, zwykle zero zaskoczenia. Przyzwyczajeni do takiego schematu poszukujemy czegoś nowego, czegoś innego. Dlatego naprzeciw naszym oczekiwaniom wychodzi brytyjska grupa Nero, która do radiowych playlist stara się przemycić pierwiastek dubstepu - jednak czy to dobry pomysł?
Najnowszy krążek grupy Nero nazywa się Welcome Reality i podstawowo zawiera 14 dubstepowych numerów, które nie za bardzo przypominają ich wcześniejsze dokonania - bo to, że jest to ich pierwsze studyjne wydawnictwo wcale nie oznacza, że są to ich pierwsze produkcje: grupa od dłuższego czasu tworzy muzykę, niemniej jednak dopiero teraz postanowiła zaistnieć w komercyjnym świecie. Potencjał mają ogromny, to fakt, ale promowanie takiego albumu to średniorozsądna decyzja...






